Obrońcy tytułu dają radę.

Pierwszy etap Rajdu Miejskiego 360 Stopni w Gliwicach wygrali Ireneusz Waluga i Łukasz Warmuz, którzy do mety usytuowanej pod Gliwicką Radiostacją dotarli po dwóch godzinach i pięciu minutach. Dzisiejsze ściganie polegało na pokonaniu 25 km pieszo. Zawodnicy mogli spodziewać się na punktach kontrolnych zadań specjalnych  - niespodzianek. Przykładowo musieli dopasować autorów-pisarzy do ich dzieł. Albo wcelować z łuku do tarczy. Albo pokonać most linowy. Albo odszukać tajemnych roślin w mini-ogrodzie botanicznym. Albo mieszanie odczynników w celu osiągnięcia określonego efektu chemicznego (niespożywczego). Albo pchanie kulą. Najbardziej wrednym zadaniem okazało się jednak uzupełnienie ciągu arytmetycznego (dla chętnych: 5, 41, 149, 329, ?). Niby proste, niby trudne, ale niektórzy się na tym potknęli.

Upał dziś stanowczo zelżał i wiele osób z rozrzewnieniem wspominało wczorajsze upały. Dziś temperatura spadła do 7 stopni Celsjusza, co w połączeniu z wiatrem i deszczem, dało poczucie zimnicy przeokrutniej. Odczuła to Formacja Chatelet, która mimo mrozu nie straciła rezonu i rozbawiła gliwiczan zebranych pod Radiostacją do łez. Wcześniej wystąpił Kacper Ruciński w swoim spektaklu improwizowanym. Wesoło było!!!

Działo się też na trasie. Z Rynku wyruszyło 70 zespołów, a honorowym starterem był Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz. W ogóle trudno nie kryć zachwytu tym śląskim miastem. Jesteśmy tu po raz trzeci (w sensie organizacji rajdu miejskiego) i sprawa się nie nudzi. Znów odkrywamy nowe zakątki aglomeracji. Ponownie konfrontujemy piękną starówkę z przytłaczającym momentami industrialem, w oparciu o nowe inwestycje sportowe. Do tego obszary zielone, sporty nazywane przez niektórych ekstremalnymi. Dobrze, że rajdy przygodowe nie są ekstramalne, bo inaczej popadlibyśmy tutaj w permanentny weekendowy amok.

Wyniki drukujemy. Prace trwają. Dzięki Inga!!!

Komentarze

O_o

5, 41, 149, 329   - to NIE jest ciąg ARYTMETYCZNY. Jak nie znacie znaczenia pewnych słów to ich nie używajcie albo może czas wrócic do szkoły i sie pouczyc? 

Brawo dla zwycięzców i

Brawo dla zwycięzców i wszystkich którzy podjeli wyzwanie.
 
Moje rozwiązanie: 581.
 
A może następnym razem niech decydujący etap odbywa się na zasadach handikapowych ? Bo inaczej Irek i Łukasz za łątwo zaliczą hat-tricka ?
Pozdrawiam.
MK